Kto z kim przystaje – czyli jak nie przesiąknąć psychopatią
czyli jak nie przesiąknąć psychopatią
Część 7 cyklu „Anatomia psychopatii”
Psychopatia jest zaraźliwa. Ale nie tak, jak myślisz.
Nie przejmiesz braku empatii jak grypy. Ale możesz przejąć:
-
sposób mówienia o emocjach (czyli ich deprecjonowanie),
-
sposób reagowania na innych (czyli chłód lub ironia),
-
sposób postrzegania świata (czyli ludzie to tylko narzędzia).
To się dzieje powoli, bezboleśnie i w pełni świadomie.
Bo psychopata rzadko mówi: „Bądź jak ja.”
On po prostu jest sobą, a ty – w potrzebie miłości, uznania, pokoju – zaczynasz się dostosowywać.
Gąbki i lustra – mechanizm chłonięcia chłodu
Jesteś gąbką.
-
Zaczynasz mówić jego językiem: „Nie dramatyzuj”, „Takie jest życie”, „Nie każdy jest miły.”
-
Tłumisz własne emocje, żeby nie być „problematyczna”.
-
Przestajesz oczekiwać troski – zaczynasz traktować ją jak luksus.
Jesteś lustrem.
-
Reagujesz na jego chłód chłodem.
-
Zaczynasz grać mocną, zimną, „ogarniętą”.
-
Przestajesz być sobą – zaczynasz być sobą przy nim.
Zmiana nie następuje nagle. Tylko codziennie.
-
Kiedy przestajesz mówić o emocjach.
-
Kiedy uczysz się ważyć każde słowo, by nie sprowokować.
-
Kiedy zaczynasz „rozumieć”, że może rzeczywiście jesteś zbyt wrażliwa.
Ale działa to w obie strony.
Psychopata też chłonie. Choć mniej. Choć rzadko. Choć tylko wtedy, gdy coś mu się opłaca.
Ale jeśli ma resztki podatności – twoja empatia może go poruszyć.
Twój spokój może go zakłuć.
Twój dystans – zatrzymać.
Ale nie licz na to.
Twoim celem nie jest go zmienić.
Twoim celem jest nie przestać być sobą.
Jak się nie dać „zainfekować”?
-
Zachowaj kontakt z innymi ludźmi.
Z tymi, którzy dają ci ciepło i normalność. -
Zapisuj to, co czujesz.
Papier cię nie oszuka, gdy on powie: „Znowu przesadzasz.” -
Obserwuj zmiany w sobie.
Kiedy ostatni raz naprawdę się śmiałaś? Kiedy czułaś ulgę? -
Nie graj jego gry.
Nie musisz być „twardsza”. Masz prawo być czuła, emocjonalna, autentyczna.
Podsumowanie cyklu
Psychopatia nie jest zarezerwowana dla seryjnych morderców.
Czasem siedzi obok ciebie przy stole.
Czasem wchodzi w twój dom z uśmiechem.
Czasem czujesz ją nie po tym, co ktoś mówi – ale po tym, jak znikasz sama dla siebie.
Więc bądź kimś, z kim warto przystawać.
Nie po to, by ratować psychopatów.
Po to, by chronić siebie.